Łódź Podwodna Nereide: Historia o Bohaterach

Meccaniche Veneziane składa hołd pamięci o niezwykłych ludziach, którzy świadomi nadchodzącego zagrożenia, szlachetnie nie poddali się podczas obrony Nereide, tym samym bez zastanowienia poświęcając się dla swojego kraju.

Jugosłowiański statek ratunkowy Splasilach zatrzymał się 250 metrów od wybrzeża, delikatnie kołysząc się na ciemnej tafli morza. Tego dnia fale w głębokim odcieniu błękitu wdzięcznie nachodziły na siebie, pozwalając załodze wypatrywać rozmytych kształtów w głębi wody. Nurkowie na zmianę zanurzali się w morzu, po ośmiu na raz, otoczeni kamerami telewizyjnymi, które z niepokojem dokumentowały tę historyczną chwilę. Zręcznie sięgnęli dna, 37 metrów pod powierzchnią wody, przeciwstawiając się przy tym porywczemu nurtowi, po to by odkryć sekret tak długo trzymany pod warstwą zapomnienia. Gdy dotarli do celu, przestrzeń przybrała pewien kształt. Nurkowie byli zawieszeni w zimnych objęciach Morza Adriatyckiego, otoczeni nieruchomym urokiem czarującej podwodnej aury, a ich sylwetki wdzięcznie tańczyły w tym zapomnianym zakątku morza. Pod nimi w spokoju leżała Nereide, porzucona na dnie łódź podwodna.

Pomimo upływu 57 lat, łódź była utrzymana w relatywnie dobrym stanie. Być może fale, biorąc pod uwagę jej tragiczną historię, postanowiły uchronić jej bezbronne ciało. Pomimo kilku ubytków, Nereide była zadziwiająco dobrze zachowana. Podczas wiercenia, z powierzchni łodzi wydobyła się chmara bąbelków, tak jakby Nereide cudownie ożyła. Widok ten przypominał żołnierza, który w oczekiwaniu na kolejną misję, po prostu się zdrzemnął. Po chwili łódź została delikatnie podniesiona i wyprowadzona na powierzchnię wody. Po ponad pół wieku samotnej niewoli, Nereide wróciła do życia niczym legendarne stworzenie, odważnie wynurzając się z mrocznych otchłani zaginionego świata.

5 miesięcy wcześniej, w styczniu, rząd Jugosławii zadecydował o spełnieniu żądania włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dotyczącego odzyskania łodzi podwodnej, która zatonęła 5 sierpnia 1915 roku niedaleko archipelagu Palagruža. Załoga łodzi miała być ekshumowana, a następnie pochowana z należytym szacunkiem. Nereide przeżyła wielkie rzeczy zanim poddała się nieubłaganemu przeznaczeniu.

Zlecona inżynierowi De Bernardisowi i zbudowana w latach 1911-1913 w weneckim Arsenale, Nereide była pierwszą włoską łodzią podwodną pełniącą misję podczas I wojny światowej. Okręt szczycił się wyjątkowymi proporcjami i właściwościami: miał ponad 40 metrów długości i mógł osiągnąć prędkość 13,3 węzłów na powierzchni i 8 węzłów przy pełnym zanurzeniu.
Po tym jak Włochy przystąpiły do wojny, ich siły zbrojne zajęły wyspy Palagruža na Morzu Adriatyckim. Niestety, 5 sierpnia 1915, Nereide była na powierzchni, zacumowana w porcie wyspy, pod klifem. Wtedy, tuż przy brzegu, wyłonił się austro-węgierski okręt podwodny U-5. Dowódca Nereide, Carlo del Greco, odciął liny i rozpoczął manewr umożliwiający zestrzelenie wroga. Włosi wystrzelili pocisk w kierunku nieprzyjacielskiego okrętu, jednak chybili, przez co kapitan zarządził zanurzenie Nereide pod powierzchnię wody. Wykorzystując ten sprzyjający moment, U-5 wystrzeliło pocisk w powoli zanurzający się obiekt, co skutkowało natychmiastowym zesłaniem łodzi na dno, wraz z odważną załogą i kapitanem, który później nagrodzony został Złotym Medalem Waleczności Wojskowej.

Meccaniche Veneziane postanowiło upamiętnić historię łodzi podwodnej Nereide oraz jej dzielnej załogi, tworząc całą kolekcję zegarków, swoim wyglądem nawiązujących do tej historii. Na deklu każdego z nich wygrawerowano kadłub łodzi, co stanowi piękny hołd dla włoskich bohaterów i ich poświęcenia dla kraju.

Zobacz również